wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 1

Siedziałam na swoim miejscu w samolocie i czytałam książkę "Igrzyska Śmierci". Niestety po chwili przestałam, bo jakaś matka z córką ciągle głośno cos do siebie mówiły. Zaczęłam więć, patrzeć się na innych pasażerów. Matka powiedziała, do Nathalie (tak miała na imię jej córka), że musi iść do toalety. Po około pięciu minutach wróciła, i odrazu zaczęła coś opowiadać Nathalie. Usłyszałam tylko słowa: "On tu jest!" Córka powiedziała tylko, że musi iść zrobić z nim zdjęcie i pobiegła. Byłam ciekawa kto to był, bo wiedziałam, że to ktoś sławny, ale nie wiedziałam w końcu kto. Pomyślałam, że pójdę sprawdzić. Zrobiłam tak jak postanowiłam i wtedy zobaczyłam... Nialla Horana! Tak to na 100% był on! Wszędzie bym go poznała! Te jego śliczne, niebieskie oczy...
-Domi opanuj się - powidziałam cicho do siebie i poszłam na swoje miejsce.
Po około godzinie mieliśmy lądować, a ja nadal myślałam o słodkim irlandczyku w którym byłam zakochana odkąd tylko pamiętam. Gdy już wylądowaliśmy, wysiadłam z samolotu i wtedy mnie olśniło: "Przecież ja na pewnio już nigdy więcej go nie zobacze!" - pomyślałam, ale wtedy było już zapóźno. Zamówiłam taksówkę i pojechałam do mojego nowego domu, którego kupiłam, gdy byłam jeszcze w Nowym Jorku.Przyjechałam do domu smutna, że już nigdy nie zobaczę Nialla... Pomyślałam, że jutro się rozpakuję i poszłam spać.
Obudziłam się wcześnie rano, ale pomyślałam, że nie ma sensu spowrotem się położyć, więc ubrałam moją sukienkę w kwiatki, pomalowałam się i wyszłam do sklepu. Tak sobię szłam i aż nie mogłam uwierzyć własnym oczą: TO NIALL HORAN!!! Widziałam jak wchodził, do domu obok mojego...
Byłam w lekkim szoku, ale jak już wcześniej mówiłam, nie da się go pomylić z kimś innym. Jeszcze dzisiaj do niego pójdę się przywitać... Szczęście zawitało we mnie na nowo...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wiem, ten rozdział był krótki, ale następne będą dłuższe. ;) Zostawcie jakiś komentarz, to dużo dla mnie znaczy. ;*

3 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie *___*. Pisz szybciej ^^ bo chcę dalszą część :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Suuuuper! ;) Trochę krótki, ale skoro mówisz, że następne będą dłuższe, to już nie mogę się doczekać! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Wciągający . Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń